Błędy, przez które chryzantemy nie chcą kwitnąć. Zadbaj o kilka prostych rzeczy, będą miały mnóstwo kwiatów

Wstęp

Widok chryzantem obsypanych setkami kwiatów to marzenie każdego ogrodnika. Niestety, zamiast tego często obserwujemy rośliny wybujałe, z kilkoma marnymi pąkami lub całkowicie pozbawione kwiatów. Powód leży zwykle w pozornie drobnych błędach pielęgnacyjnych, które popełniamy z niewiedzy lub nadgorliwości. Uprawa tych jesiennych piękności nie jest skomplikowana, ale wymaga zrozumienia ich specyficznych potrzeb. To nie są rośliny, które można posadzić byle gdzie i podlewać byle jak. Każdy aspekt – od wyboru stanowiska, przez nawożenie, po przygotowanie do zimy – ma ogromne znaczenie dla finalnego efektu. Ten artykuł to przewodnik, który pomoże ci uniknąć najczęstszych pułapek i cieszyć się spektakularnym kwitnieniem twoich chryzantem rok po roku.

Najważniejsze fakty

  • Stanowisko jest kluczowe: Chryzantemy potrzebują co najmniej 5-6 godzin pełnego słońca dziennie i osłoniętego od wiatru miejsca z doskonałym drenażem. Zbyt mało światła skutecznie hamuje kwitnienie.
  • Nawożenie wymaga precyzji: Nadmiar azotu, szczególnie po połowie lata, pobudza wzrost liści kosztem kwiatów. Kluczowe jest stosowanie nawozów bogatych w fosfor i potas w okresie pączkowania oraz zaprzestanie nawożenia na 6 tygodni przed zimą.
  • Podlewanie to sztuka równowagi: Zarówno przelanie, prowadzące do gnicia korzeni, jak i przesuszenie, które zmusza roślinę do wstrzymania kwitnienia, są równie groźne. Gleba powinna być stale lekko wilgotna, ale nie mokra.
  • Zimowanie decyduje o przyszłorocznym kwitnieniu: Brak zabezpieczenia przed mrozem niszczy delikatne pąki kwiatowe, a złe przechowywanie (zbyt ciepło, ciemno lub sucho) osłabia roślinę. Odpowiednie przygotowanie do zimy jest inwestycją w przyszłe kwiaty.

Nieprawidłowe stanowisko dla chryzantem

Wybór miejsca dla chryzantem to kluczowa decyzja, która może zadecydować o sukcesie lub porażce w uprawie. Wielu ogrodników popełnia błąd, traktując te rośliny jako uniwersalne i wsadzając je byle gdzie. Tymczasem chryzantemy mają dość specyficzne wymagania. Stanowisko powinno być przede wszystkim osłonięte od silnych wiatrów, które mogą łamać kruche pędy i osuszać rośliny. Jednocześnie musi to być miejsce z doskonałym drenażem – stojąca woda u korzeni to prosta droga do zgnilizny, która skutecznie zniechęci roślinę do kwitnienia. Gleba powinna być żyzna i przepuszczalna, o lekko kwaśnym odczynie pH. Unikajmy ciężkich, gliniastych gleb, które zbijają się i utrudniają korzeniom oddychanie. Pamiętajmy też, że chryzantemy nie lubią być przesadzane, więc wybór docelowego stanowiska musi być przemyślany.

Zbyt mało słońca hamuje kwitnienie

To jeden z najczęstszych i najbardziej dotkliwych błędów. Chryzantemy to prawdziwe słoneczniki jesieni. Aby zawiązać obficie pąków kwiatowych, potrzebują co najmniej 5-6 godzin bezpośredniego światła słonecznego dziennie. W półcieniu czy, co gorsza, w cieniu, ich rozwój dramatycznie zwalnia. Rośliny stają się wybujałe, wiotkie, a liście bledną. Wszystką energię kierują na poszukiwanie światła, zamiast na tworzenie kwiatów. Efekt? Kilka marnych pączków zamiast spektakularnej, barwnej kuli kwiatów. Jeśli twoje chryzantemy rosną w miejscu, gdzie słońca jest za mało, nie licz na obfite kwitnienie. W takich warunkach nawet najlepsze nawożenie nie pomoże. Poniższa tabela pokazuje, jak różne warunki świetlne wpływają na roślinę:

Stanowisko Efekt dla rośliny Skutek dla kwitnienia
Pełne słońce Zwarty pokrój, ciemnozielone liście Obfite, intensywne kwitnienie
Półcień Wyciągnięte pędy, jaśniejsze liście Słabe, nieliczne kwiaty
Cień Wybujały, nieestetyczny pokrój Brak kwitnienia lub całkowite jego zahamowanie

Jak mawiają doświadczeni ogrodnicy: Dla chryzantemy słońce to jak woda dla ryby – bez tego po prostu nie może funkcjonować. Dlatego przed posadzeniem dokładnie przeanalizuj, jak w ciągu dnia porusza się słońce po twoim ogrodzie czy balkonie.

Niewłaściwa gleba utrudnia rozwój pąków

Nawet przy idealnym nasłonecznieniu, nieodpowiednie podłoże może zniweczyć wszystkie twoje starania. Chryzantemy nie wybaczą błędów na starcie. Gleba musi być przede wszystkim przepuszczalna. Korzenie potrzebują dostępu do tlenu, a w zbitej, mokrej ziemi po prostu gniją. Z drugiej strony, podłoże nie może być też zbyt piaszczyste i jałowe, bo wtedy roślina nie będzie miała skąd czerpać składników odżywczych. Idealna mieszanka to połączenie ziemi ogrodowej z kompostem i piaskiem lub perlitem, które zapewnią strukturę i żyzność. Kluczowe są także:

  • Odczyn pH – lekko kwaśny, w przedziale 6,0-6,5, jest optymalny dla pobierania mikroelementów.
  • Zawartość próchnicy – dodatek kompostu lub dobrze rozłożonego obornika dostarcza nie tylko pokarmu, ale też poprawia strukturę gleby.
  • Braki w nawożeniu – szczególnie niedobór fosforu i potasu w okresie pączkowania bezpośrednio przekłada się na liczbę i jakość kwiatów.

Pamiętaj, że chryzantema posadzona w ciężkiej glinie lub czystym piasku będzie walczyć o przetrwanie, a nie o piękne kwiaty. Inwestycja w dobre podłoże to inwestycja w przyszłe, spektakularne kwitnienie.

Odkryj, jak stworzyć aptekę w ogrodzie z roślinami dla cukrzyków, które warto posadzić i wprowadzić do diety, by cieszyć się ich dobroczynnym działaniem.

Błędy w nawożeniu chryzantem

Nawożenie to jeden z tych elementów pielęgnacji, który wymaga wyczucia i precyzji. Wielu miłośników chryzantem w dobrej wierze serwuje swoim roślinom zbyt dużo „dobrego”, co kończy się odwrotnym efektem od zamierzonego. Kluczem jest nie ilość, a jakość i timing. Chryzantemy mają specyficzne potrzeby pokarmowe, które zmieniają się wraz z fazami rozwoju. Wiosną potrzebują składników do budowy zielonej masy, latem – do zawiązywania pąków, a jesienią – do utrzymania kwitnienia i przygotowania do zimy. Błąd w dowolnym momencie może skutkować brakiem kwiatów. Najczęściej popełniane błędy to stosowanie uniwersalnych nawozów bez zrozumienia ich składu oraz nieprzestrzeganie terminów aplikacji. Pamiętaj, że chryzantema przenawożona jest w gorszej sytuacji niż ta lekko niedożywiona.

Nadmiar azotu pobudza liście zamiast kwiatów

To klasyczny i niestety bardzo powszechny błąd. Azot jest pierwiastkiem odpowiedzialnym za bujny wzrost wegetatywny. Kiedy dostarczamy go w nadmiarze, szczególnie w drugiej połowie lata, roślina dostaje jasny sygnał: „rób liście, a nie kwiaty”. Efekt jest dokładnie taki – otrzymujemy okazałą, ciemnozieloną kępę liści, która wygląda na zdrową, ale nie zawiązuje prawie żadnych pąków kwiatowych lub robi to bardzo słabo. Nadmiar azotu opóźnia kwitnienie i osłabia mrozoodporność, co jest szczególnie groźne dla odmian wieloletnich. Jak tego uniknąć?

  • Wybieraj nawozy o zrównoważonym składzie NPK – od lipca stosuj nawozy, w których pierwsza liczba (azot) jest niższa niż dwie kolejne (fosfor i potas).
  • Obserwuj roślinę – jeśli liście są nienaturalnie ciemne i „tłuste”, a pąków brak, to znak, że azotu jest za dużo.
  • Zakończ nawożenie azotem najpóźniej w połowie lipca – późniejsze dokarmianie tym pierwiastkiem zaburza naturalny rytm rośliny.

Skupienie się na fosforze i potasie od momentu zawiązywania pąków to klucz do sukcesu.

Zbyt późne nawożenie zaburza cykl kwitnienia

Nawet najlepszy nawóz zastosowany w niewłaściwym momencie przyniesie więcej szkody niż pożytku. Chryzantemy, jako rośliny krótkiego dnia, przygotowują się do kwitnienia, gdy noce stają się dłuższe. Nawożenie pobudzające wzrost w tym okresie wprowadza je w stan dezorientacji. Zamiast skupić energię na rozwoju pąków, roślina może próbować wypuszczać nowe, zielone przyrosty, które i tak nie zdążą zdrewnieć przed zimą. Szczególnie niebezpieczne jest nawożenie po połowie sierpnia. Młode, soczyste pędy są wrażliwe na pierwsze przymrozki i łatwo ulegają uszkodzeniom, co osłabia całą roślinę. Co robić, by tego uniknąć?

  1. Ostatnią dawkę nawozu wieloskładnikowego zastosuj najpóźniej na początku sierpnia.
  2. We wrześniu można ewentualnie zastosować nawóz z dużą dawką potasu, który wzmacnia tkanki i poprawia zimotrwałość, ale już nie pobudza wzrostu.
  3. Zaprzestań całkowicie nawożenia na 6 tygodni przed spodziewanymi pierwszymi przymrozkami – pozwól roślinie naturalnie wejść w stan spoczynku.

Pamiętaj, że dobrze wyregulowany cykl nawożenia to połowa sukcesu w uzyskaniu obfitego, terminowego kwitnienia.

Poznaj urok rośliny księżycowego ogrodu, która złoci się na rabatach do jesieni i ma właściwości zdrowotne, dodając magii oraz korzyści Twojemu zakątkowi.

Nieodpowiednie podlewanie chryzantem

Woda to życie dla chryzantem, ale jej nieprawidłowe dawkowanie to jedna z głównych przyczyn braku kwitnienia. Wielu ogrodników wpada w pułapkę schematycznego podlewania, nie zwracając uwagi na aktualne potrzeby rośliny. Kluczem jest obserwacja i reagowanie na sygnały, które wysyła nam roślina. Ziemia w doniczce czy na rabacie powinna być stale lekko wilgotna, ale nigdy mokra. Przed każdym podlaniem warto sprawdzić palcem wilgotność podłoża na głębokości około 2-3 centymetrów. Jeśli jest sucho – pora na wodę. Jeśli wilgotne – lepiej odczekać. Pamiętaj, że zapotrzebowanie na wodę zmienia się wraz z pogodą. W upalne, słoneczne dni chryzantemy piją więcej, podczas chłodnej, deszczowej aury – znacznie mniej. Unikajmy też moczenia liści i kwiatów podczas podlewania, bo to prosta droga do rozwoju chorób grzybowych.

Przelanie prowadzi do gnicia korzeni

Nadgorliwość w podlewaniu to zabójstwo dla systemu korzeniowego chryzantemy. Zalane korzenie po prostu duszą się i gniją. W zbitej, nasyconej wodą glebie brakuje tlenu, którego korzenie potrzebują do oddychania i prawidłowego funkcjonowania. Objawy przelania są charakterystyczne i trudne do przeoczenia. Roślina wygląda na zwiędniętą, mimo że ziemia jest mokra. Liście żółkną, począwszy od tych najstarszych, a następnie brązowieją i opadają. Nowe przyrosty są słabe, a pąki kwiatowe, jeśli w ogóle się pojawią, masowo opadają. Najgorsze jest to, że proces gnicia korzeni postępuje pod ziemią, niewidoczny dla nas, aż do momentu, gdy roślina jest już poważnie uszkodzona. Jak temu zapobiec?

  1. Zadbaj o drenaż – w doniczkach warstwa keramzytu lub drobnych kamyków na dnie to must-have.
  2. Używaj przepuszczalnego podłoża – ciężką ziemię ogrodową rozluźnij piaskiem lub perlitem.
  3. Podlewaj rzadziej, a obficiej – lepiej porządnie nawodnić roślinę raz na kilka dni, niż lać po odrobinie codziennie. Woda powinna dotrzeć do głębszych warstw korzeni.

Pamiętaj, że uratowanie przelanej chryzantemy jest trudne, dlatego znacznie lepiej jest zapobiegać niż leczyć.

Przesuszenie osłabia tworzenie pąków

Z drugiej strony, chroniczny niedobór wody jest dla chryzantemy sygnałem alarmowym. Roślina, walcząc o przetrwanie, wstrzymuje wszystkie procesy uznane za nieistotne, a do takich należy właśnie kwitnienie. Tworzenie kwiatów to dla rośliny ogromny wydatek energetyczny. Jeśli brakuje jej wody – podstawowego nośnika składników odżywczych – po prostu rezygnuje z tego „luksusu”. Skupia się na utrzymaniu przy życiu najważniejszych części. Efekt? Zamiast obsypanej pąkami kępy, mamy karłowatą, szarozieloną roślinę o stulonych, sztywnych liściach. Nawet jeśli jakieś pąki się pojawią, będą drobne, szybko zasychające i nieatrakcyjne. Poniższa tabela pokazuje, jak różne poziomy nawodnienia wpływają na roślinę:

Stan nawodnienia Wygląd rośliny Skutek dla kwitnienia
Optymalne Sprężyste, zielone liście, jędrne pędy Obfite zawiązywanie i rozwój pąków
Lekkie przesuszenie Lekko zwisające liście, które odzyskują turgor po podlaniu Kwitnienie może być nieco słabsze
Silne przesuszenie Trwale zwiędnięte, szare liście, sztywne, kruche pędy Brak kwitnienia, roślina walczy o życie

Najważniejsza jest regularność. Nie dopuszczaj do sytuacji, w której ziemia oddziela się od brzegów doniczki, a liście trwale opadają. W upalne dni podlewaj nawet codziennie, zawsze rano lub wieczorem, aby woda nie wyparowała natychmiast pod wpływem słońca.

Dowiedz się, jakie kwiaty doniczkowe nadają się do kuchni – oryginalne, niewymagające i ozdobne, by tchnąć w nią życie i elegancję.

Brak przycinania i pielęgnacji

Wielu miłośników chryzantem skupia się na nawożeniu i podlewaniu, zupełnie zapominając o regularnym przycinaniu. To błąd, który może zniweczyć cały sezon starań. Systematyczne cięcie to nie tylko zabieg kosmetyczny, ale kluczowy element pielęgnacji, który bezpośrednio wpływa na obfitość kwitnienia. Rośliny, które rosną bez kontroli, stają się rzadkie, wybujałe i tracą zwarty, kulisty pokrój. Energia, zamiast iść na tworzenie licznych pąków kwiatowych, rozprasza się na utrzymanie zbyt długich, często słabych pędów. Przycinanie pobudza chryzantemy do wypuszczania nowych, silnych odrostów u podstawy, a to właśnie na nich powstają najpiękniejsze kwiaty. Bez tego zabiegu roślina „dziczeje” i kwitnie skąpo, jeśli w ogóle.

Nieusuwanie przekwitniętych kwiatów hamuje kolejne kwitnienie

To jeden z tych drobnych zaniedbań, które mają kolosalne znaczenie. Pozostawianie na roślinie zwiędłych, brązowiejących kwiatostanów to jak zatykanie dalszych dróg rozwoju. Chryzantema, która wydała nasiona, otrzymuje od natury sygnał, że jej główne zadanie – rozmnażanie – zostało zakończone. Usunięcie przekwitłych kwiatów to dla rośliny komunikat, że musi próbować dalej. Skupia się wówczas na wytworzeniu nowych pąków, zamiast marnować cenną energię na podtrzymywanie martwych części. Co więcej, gnijące kwiaty są magnetem dla chorób grzybowych, które mogą przenieść się na zdrowe pędy i pąki. Regularne „czyszczenie” rośliny nie tylko przedłuża kwitnienie, ale też utrzymuje ją w doskonałej kondycji zdrowotnej. Jak mawiają doświadczeni ogrodnicy: Ręka, która odłamuje zwiędły kwiat, otwiera drogę dziesiątkom nowych.

Zaniedbanie ochrony przed szkodnikami osłabia rośliny

Chryzantemy, choć generalnie odporne, nie są niestety całkowicie wolne od ataków nieproszonych gości. Ignorowanie pierwszych oznak obecności szkodników to prosta droga do katastrofy. Mszyce, wciornastki czy przędziorki wysysają soki z młodych pędów i liści, skutecznie uniemożliwiając roślinie prawidłowy rozwój. Osłabiona, traci wigor, jej liście żółkną i deformują się, a cała energia idzie na walkę z intruzami, a nie na kwitnienie. Najgorsze jest to, że szkodniki często atakują właśnie miękkie, młode pąki kwiatowe, niszcząc je całkowicie. Systematyczna obserwacja spodu liści i interwencja przy pierwszych objawach – czy to w postaci naturalnych oprysków (np. z szarego mydła), czy ręcznego usuwania kolonii – jest niezbędna. Roślina, która nie musi walczyć o przetrwanie, odwdzięczy się nam pięknem swoich kwiatów.

Nieprawidłowe zimowanie chryzantem

Zimowanie to najtrudniejszy egzamin, który rok po roku zdaje każda wieloletnia chryzantema. Popełnione w tym okresie błędy potrafią skutecznie zniweczyć cały sezon wegetacyjny, a ich efekty widoczne są dopiero kolejnej jesieni – w postaci braku kwiatów. Wiele osób traktuje chryzantemy jak rośliny jednoroczne, pozostawiając je własnemu losowi po pierwszych przymrozkach. To poważny błąd. Odpowiednie przygotowanie do zimy decyduje o tym, czy roślina zgromadzi wystarczająco dużo siły, by zawiązać pąki na przyszły rok. Kluczowe jest zrozumienie, że mróz nie jest jedynym wrogiem; równie groźna jest wilgoć, brak powietrza i złe warunki przechowywania. Zaniedbania w tym newralgicznym momencie cyklu życia rośliny prowadzą do jej osłabienia, a często nawet do całkowitego obumarcia.

Brak zabezpieczenia przed mrozem niszczy pąki

Najbardziej dotkliwą konsekwencją nieprawidłowego zabezpieczenia jest wymarzanie pąków kwiatowych, które rośliny zaczynają formować już pod koniec lata. Te delikatne zawiązki przyszłych kwiatów ukryte są tuż przy nasadzie pędów i są wyjątkowo wrażliwe na spadki temperatury. Nawet krótkotrwały, silny mróz bez okrycia może je trwale uszkodzić. Wiosną roślina będzie rosła, wypuszczając liście, ale kwiatów już nie zobaczymy, ponieważ ich zalążki po prostu obumarły. Zabezpieczenie nie polega jednak na szczelnym „zapakowaniu” rośliny. Chodzi o stworzenie stabilnej, suchej i przewiewnej izolacji, która ochroni korzenie i nasadę pędów przed ekstremalnymi warunkami. Najlepsze materiały to:

  • Gałązki iglaków (stroisz) – znakomicie zatrzymują śnieg, tworząc naturalną warstwę izolacyjną, i nie gniją.
  • Biała agrowłóknina zimowa – przepuszcza powietrze i światło, a jednocześnie chroni przed mroźnym wiatrem.
  • Kora ogrodowa lub suchy torf – usypane w formie kopczyka wokół podstawy rośliny skutecznie chronią jej najważniejsze części.

Pamiętaj, że okrywamy chryzantemy dopiero po pierwszych, lekkich przymrozkach, gdy ziemia lekko przymarznie. Zbyt wczesne okrycie może sprowokować roślinę do dalszego wzrostu i gnicia.

Złe przechowywanie w okresie spoczynku

Dla chryzantem doniczkowych lub mniej mrozoodpornych odmian gruntowych, kluczowe jest przechowanie w pomieszczeniu. Tutaj czyha zupełnie inny zestaw błędów. Najczęstszym grzechem jest traktowanie piwnicy czy garażu jak magazynu, a nie jak miejsca do zimowania. Roślina w stanie spoczynku nadal żyje i ma swoje minimalne wymagania. Przechowywanie w zbyt ciepłym pomieszczeniu (powyżej 5-7°C) sprawi, że przedwcześnie wznowi wegetację, wypuszczając blade, wybujałe pędy, które wyczerpią jej zapasy energii. Z kolei przechowywanie w całkowitej ciemności doprowadzi do podobnego efektu – roślina będzie „szukała” światła, tracąc siły. Nie mniej groźne jest przesuszenie bryły korzeniowej. Doniczki należy lekko podlewać raz na kilka tygodni, by korzenie całkowicie nie wyschły. Poniższa tabela przedstawia optymalne warunki przechowywania:

Warunek Właściwy parametr Skutek błędu
Temperatura 2°C – 5°C Przedwczesny wzrost lub przemarznięcie
Światło Jasne, rozproszone Blade, wybujałe pędy
Wilgotność podłoża Lekko wilgotne Zmarszczenie i zaschnięcie rośliny
Wentylacja Przewiewne pomieszczenie Rozwój pleśni i zgnilizny

Przed przeniesieniem roślin do zimowiska, należy je odpowiednio przygotować: skrócić pędy do wysokości 10-15 cm i usunąć wszystkie suche liście oraz przekwitłe kwiaty. Dzięki temu minimalizujemy ryzyko rozwoju chorób grzybowych w miejscu przechowywania. Prawidłowe przezimowanie to gwarancja, że wiosną chryzantema obudzi się pełna wigoru i gotowa do obfitego kwitnienia.

Wnioski

Sukces w uprawie chryzantem zależy od szeregu precyzyjnych decyzji, a nie od przypadku. Kluczowe jest zrozumienie, że każdy etap rozwoju rośliny – od wyboru stanowiska po zimowanie – ma bezpośredni wpływ na obfitość kwitnienia. Najważniejszymi czynnikami są światło, woda i odpowiedni moment nawożenia. Rośliny te nie wybaczają błędów, takich jak przelanie, które prowadzi do nieodwracalnego zgnicia korzeni, czy zbyt późne nawożenie azotem, które skutkuje bujnym wzrostem liści kosztem kwiatów. Pielęgnacja chryzantem to sztuka zapobiegania, a nie reakcji – regularne przycinanie, obserwacja i dostosowywanie zabiegów do aktualnych warunków pogodowych są nie do przecenienia.

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego moja chryzantema ma dużo liści, ale nie kwitnie?
Najprawdopodobniej winowajcą jest nadmiar azotu w nawozie, szczególnie jeśli taki nawóz był stosowany w drugiej połowie lata. Azot stymuluje rozwój zielonej masy, podczas gdy do zawiązywania pąków kluczowe są fosfor i potas. Roślina, otrzymując niewłaściwy sygnał, inwestuje energię w liście, zamiast w kwiaty.

Ile godzin słońca dziennie potrzebuje chryzantema, aby pięknie zakwitnąć?
Chryzantemy to prawdziwe słoneczniki jesieni. Aby zawiązać obfite pąki, bezwzględnie potrzebują minimum 5-6 godzin bezpośredniego światła słonecznego każdego dnia. W półcieniu ich pokrój staje się luźny i wybujały, a kwitnienie jest skąpe lub nie występuje wcale.

Czy mogę przesadzać chryzantemę, jeśli źle wybrałem dla niej miejsce?
Chryzantemy nie lubią przesadzania i bardzo źle na nie reagują. Zabieg ten jest dla nich dużym stresem, który często kończy się zahamowaniem kwitnienia w danym sezonie. Dlatego wybór docelowego, przemyślanego stanowiska od razu po zakupie jest tak istotny.

Jak często należy podlewać chryzantemy w doniczkach?
Nie ma jednego sztywnego harmonogramu. Kluczem jest sprawdzanie wilgotności podłoża. Ziemia powinna być stale lekko wilgotna, ale nigdy mokra. Przed podlaniem warto wsunąć palec na głębokość 2-3 cm – jeśli wyczuwasz suchość, pora na wodę. W upały podlewaj częściej, a w chłodne dni – rzadziej.

Czy trzeba okrywać chryzantemy na zimę i kiedy to zrobić?
Tak, zwłaszcza odmiany wieloletnie uprawiane w gruncie wymagają zabezpieczenia. Okrywamy je jednak dopiero po pierwszych lekkich przymrozkach, gdy ziemia lekko przymarznie. Zbyt wczesne okrycie może spowodować gnicie roślin. Użyj do tego gałązek iglaków, białej agrowłókniny lub usyp kopczyk z kory.

Co zrobić z chryzantemą w doniczce po przekwitnięciu?
Nie wyrzucaj jej! To często roślina wieloletnia. Po przekwitnięciu skróć pędy o około 2/3 i przenieś doniczkę do jasnego, ale chłodnego pomieszczenia (ok. 2-5°C), gdzie będzie przezimować. Lekko podlewaj ją co kilka tygodni, aby nie wyschła całkowicie. Wiosną możesz ją wysadzić do ogrodu.

More From Author

RAL 1016 jaki to kolor (Żółty siarkowy) – w jakich kuchniach i jadalniach się sprawdzi?

Jak urządzić pokój zabaw dla dzieci?